ROZWÓJ OSOBISTY, MOTYWACJA, REFLEKSJE, SPOSTRZEŻENIA. Z ASEM WYGRYWASZ.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 kwietnia 2012

Coaching - przyjrzyjmy się mu bliżej. Część IV - sesja druga i sesje pośrednie.


Sesja druga: planowanie strategiczne

Drugą sesję najczęściej poświęca się analizie poszczególnych celów oraz wygenerowaniu jak największej liczby pomysłów na ich realizację. Zadanie coacha polega na takim pogrupowaniu tych działań, aby wyłonić określone strategie osiągnięcia celu. Ważne jest, aby na początku coachowany poczuł motywację i inspirację, np. zapisał to, co chce osiągnąć.
Nie należy także zapominać, iż końcowym punktem każdej strategii powinna być celebracja, świętowanie sukcesu :).

Przykładowa strategia (za Carol Wilson) w przypadku celu związanego z rozwojem kariery zawodowej:
1.       Stwórz wizję.
2.       Oceń obecną sytuację.
3.       Zbuduj harmonogram.
4.       Zbadaj możliwości.
5.       Napisz CV.
6.       Zidentyfikuj potencjalnych pracodawców.
7.       Skontaktuj się z potencjalnymi pracodawcami.
8.       Zdobądź pracę.
9.       Celebruj sukces.

Po opracowaniu planu strategicznego należy zapytać coachowanego, jakie działania podejmie w pierwszej kolejności.
Bardzo istotne jest rozpoznanie, czy działania deklarowane przez coachee są właśnie tymi, które autentycznie chce podjąć, czy płyną z jego wnętrza.


Sesje pośrednie

Kolejne sesje jest to praca nad realizacją działań,  a poprzez nie - określonych celów. Coach na każdej sesji dokonuje przeglądu działań, do których zobowiązał się coachowany podczas poprzedniego spotkania.

Coach wykorzystuje tu model Grow, ale też techniki aktywnego słuchania: parafrazowanie, odzwierciedlanie. Istotne jest notowanie poczynionych odkryć,  co okaże  się przydatne podczas ostatniej sesji.

Zakończenie sesji powinno być miejscem na informację zwrotną, która ma celu wzmocnienie coachowanego podczas czasu realizacji kolejnych działań.

Dobrze jest zapytać od czasu do czasu coachownego o aktualność jego celów oraz o ocenę przebiegu samego procesu. Ważna jest również informacja zwrotna na temat Twoich (jako coacha) działań oraz czy są aspekty, które coachowanemu się nie podobają. Nie należy czekać z takim pytaniem do ostatniej sesji, gdyż wtedy można już niewiele zmienić!

Pozdrowienia!
AS

wtorek, 26 kwietnia 2011

Postanowienia noworoczne w maju:)

Krótki wpis o tym, co robiłam dziś rano;) Ale nic tu nie będzie o myciu zębów, szykowaniu się i tym podobnych porannych sytuacjach.

Będzie o postanowieniach noworocznych:) Dziwne, że wpis na ten temat w maju?
Jeśli dziwisz się, to najprawdopodobniej już zapomniałeś/aś o swoich postanowieniach ( przy założeniu, że takowe były;)

Otóż, jak część z Was, co roku podsumowuję poprzedni rok i robię plany na kolejny. W grudniu zazwyczaj kupuję specjalny kajecik, z którym nie rozstaję się przez cały rok.

W owym kajeciku najpierw wpisuję swoje postanowienia – często bardzo ogólne, czasem bardziej życzeniowe niż obsadzone w rzeczywistości, marzenia. Postanowienia dzielę na kategorie m.in. rozwój osobisty, praca, zdrowie i inne, ważne dla mnie sfery życia.
To jest pierwszy, najbardziej romantyczny etap.

Kolejny, zdarzający się najczęściej raz w miesiącu krok to przegląd postanowień. Wiem dokładnie, jak idzie mi ich realizacja. Czasem widzę, że jedna ze sfer jest przeze mnie faworyzowana a inna zaniedbana. Wiem wtedy, co powinnam zrobić;) 
Jest to moment wyboru poszczególnych postanowień i ich dookreślenie.
Ale wracając do planów – wybieram moje cele na najbliższy miesiąc i zastanawiam się, jak je osiągnąć. 

Kolejno tworzę sobie Tygodniowy Plan Rozwojowy (TPR) – co mogę zrobić w najbliższym tygodniu, by przybliżyć się choć o krok do mojego celu. Taki TPR staram się tworzyć co tydzień.
Cel na miesiąc i na tydzień dokładnie dookreślam – ustalam oczekiwany przeze mnie rezultat za pomocą maksymalnie prostego zdania, określam w czasie ( w piątek, 28...), sprowadzam do takiego kroczku, który będę mogła osiągnąć i który jest elementem czegoś większego. 
W zasadzie mogę powiedzieć, że stosuję najprostszą wersję formułowania celów S.M.A.R.T.  
Jest to 5 zasad ustalania celów. Cel powinien być:
S – simple (prosty) – sformułowany najprościej jak to możliwe
M- measurable (mierzalny) – sformułowany albo w sposób liczbowy (np. spadek wagi o 1 kg) albo w inny sposób, który pozwala określić czy cel został osiągnięty ( zaliczona wizyta u fryzjera;)
A - achievable (osiąglany) – czyli możliwy do zrealizowania
R – relevant (istotny) – ważny dla mnie, ważny dla osiągnięcia nadrzędnego celu
T – time defined ( określony w czasie) – to znaczy z wyznaczonym terminem realizacji.

Dla mnie wszystkie te punkty są ważne, brak uwzględnienia jednego z nich powoduje, że cel co prawda nie jest niemożliwy do osiągnięcia, ale osiągniecie go staje się o wiele trudniejsze.

I ostatni punkt – plan codzienny. Co dzisiaj zrobię, aby zrealizować mój TPR? Jakie podejmę małe kroczki, które ostatecznie przybliżą mnie do osiągnięcia tych wielkich postanowień noworocznych?

Dziś rano zajrzałam do mojego kajecika – na niektórych stronach uśmiechnęłam się do siebie, kilka punktów wykreśliłam – zrealizowane:), ale kilka punktów troszkę mnie zaniepokoiło i postanowiłam zwiększyć starania.
Najważniejsze: wiem, na jakim etapie realizacji moich planów jestem:)

I tak myślę – zapisać postanowienia możesz w każdej chwili. Postanowienia wiosenne:) 
I co pewien czas  sprawdzać, jak Ci idzie:)
Podejmiesz wyzwanie?:)